Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 czerwca 2014

Marzenie o LUDWIKU

O tak! 
Od dawna marzyłam o LUDWIKU hah!
Tyle, że nie o jednym, a o czterech! 
A mowa oczywiście o krzesłach do mojego małego pokoju dziennego, w którym koniecznie chciałam stworzyć coś na wzór mini jadalni.
Moje marzenie się spełniło. 
Krzesła w stanie, w którym je kupiłam również były piękne, 
ale chciałam, aby wpasowały się do mojego wnętrza. 
Zamówiłam więc taki sam materiał, jak na narożniku i efekt jest lepszy niż przypuszczałam. 











Pozdrawiam Was serdecznie
Aga







niedziela, 18 maja 2014

Rodzinna pamiątka


Już od najmłodszych lat, dostrzegałam w nim piękno.
Zawsze był przydatny, zawsze pod ręką.
A mowa o pamiątce z mojego rodzinnego domu, którą jest
stoliczek pomocniczy. 
Moim rodzicom przestał być potrzebny, 
a mnie wręcz przeciwnie, więc bardzo się ucieszyłam, kiedy moi rodzice mi go podarowali.
Postanowiłam go troszkę odmienić, tak  aby wpasował się do mojego wnętrza. 
Teraz służy mi nie tylko jako stoliczek pomocniczy w mieszkaniu, ale i na balkonie.


***


***

Ściskam ciepło
Aga






poniedziałek, 25 listopada 2013

"Pracowita" niedziela...

Witam Was kochane!

Uwielbiam niedziele i ten wieczorny jesienny klimat, który staram się stworzyć każdego dnia..
Wczorajszy dzień był dla mnie dniem odpoczynku, dlatego postanowiłam go wykorzystać jak najlepiej.
Zapaliłam świece, wtuliłam się w mój ulubiony wielki sweter.
Całe mieszkanie otaczał zapach świeżo upieczonego ciasta. :)
Takie wieczory kocham najbardziej, tak odpoczywam...
W takiej atmosferze mogłam w końcu oddać się w pełni małej przyjemności zrobienia czegoś dla siebie.

Kupiłam grudniowy numer Mojego Mieszkania i z zapałem czytałam każdy artykuł.
Przeglądając zdjęcia aranżacji świątecznych, cieszyłam się jak dziecko.
Byłam zachwycona bombkami Kasi z - http://mojdom-mojemiejsce.blogspot.com/
i postanowiłam spróbować zrobić kilka..
Był problem z materiałami, ale coś tam znalazłam i oto efekt:



Po zrobieniu bombek, myjąc ręce spojrzałam z politowaniem na mój kosz na pranie..
Żółty, z urwanym uchwytem pokrywki.
No cóż, w każdym razie zrobiło mi się go żal i postanowiłam coś z tym zrobić! ;)
Oczyściłam go. Nie było potrzeby przecierać go papierem ściernym, więc od razu zabrałam się do malowania.
Nałożyłam białą farbę akrylową (obejrzałam ost. odcinek "Przepisu na życie", gdy farba schła), po czym mogłam zabrać się do odnawiania uchwytów.
Ponieważ uchwyt nie był kompletny, uzupełniłam brak - drutem i nawinęłam na niego więcej sznurka,
niż w pozostałych miejscach.
Szkoda, że nie zrobiłam zdjęcia przed, przedstawiam tylko zdjęcie po:

Miłego poniedziałku! ;)




Tłumacz

Szukaj na tym blogu